Reklama

Butelkomaty nie działają tak, jak powinny? "System trzeba poprawić"

System kaucyjny w naszym kraju działa dopiero od paru tygodni, a już wywołał niemałe kontrowersje i zamieszanie. Butelkomaty nie działają?

O anonimowej propozycji zaostrzenia handlu w niedzielę już pisaliśmy. Tak samo, jak rozwiewaliśmy wątpliwości co do tego, czy obowiązkowa matematyka zostanie "wydalona" z egzaminów maturalnych w Polsce. 

W Polsce trwa jednak jeszcze inny chaos, a dotyczy on tym razem... systemu kaucyjnego. Okazuje się bowiem, że butelkomaty nie działają tak, jak powinny, a ludzie coraz bardziej się irytują. Nie dość powiedzieć, że Polacy od początku byli sceptycznie nastawieni do pomysłu - przynajmniej część z nich. Nie spodziewano się jednak aż takich problemów. 

Reklama

O jakich problematycznych kwestiach mowa? Otóż, jak wskazuje portal Forsal.pl, chodzi m.in. o przepełnione automaty do zwrotu opakowań w sklepach, a także o nienadążanie z ich opróżnianiem przez operatorów. To wszystko miało być "proste, jak budowa cepa": oddawanie butelki - odbieranie kaucji i tyle. Zamiast tego ludzie z torbami stoją w kolejkach do butelkomatów, a one i tak... pokazują komunikat o odrzuceniu danej butelki. 

Do problemów odniosła się np. minister klimatu Paulina Hennig-Kloska, przyznając, iż system należy jak najszybciej poprawić. W rozmowie z RMF FM minister klimatu powiedziała, że skala zwrotu butelek okazała się znacznie większa niż zakładano na początku. Resort klimatu zapowiada, że będzie analizował działanie systemu. 

Reklama

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło: Forsal / RMF FM
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama