Niedziela nie minęła tak całkiem spokojnie, szczególnie, gdy gęsty dym zauważono nad Warszawą. Pożar wybuchł na Mokotowie.
O dzielnicowych, którzy zatrzymali nerwowo zachowującego się mężczyznę w Ursusie, już pisaliśmy. Funkcjonariusze aresztowali też poszukiwanego 50-latka. We Włochach miała miejsce dramatyczna akcja ratunkowa, a Plac Szembeka znowu doskwiera - tam interweniowali mundurowi wobec pewnego - kolejnego - agresora.
Za to w niedzielę (16 sierpnia) ok. godz. 19.30 przy ul. Sieleckiej 10 w Warszawie - doszło do niebezpiecznego wydarzenia. Otóż zapaliła się tam altana śmietnikowa i stojące przy niej rowery. Gęsty, czarny dym było widać z kilku innych dzielnic, co zaniepokoiło mieszkanki oraz mieszkańców.
Na miejscu pracowały dwa zastępy Straży Pożarnej m.st. Warszawy i Policja. Tak naprawdę strażacy dość szybko i sprawnie opanowali płomienie, a cała akcja zakończyła się około godziny później.
Teraz policja zajmie się ustalaniem dokładnych okoliczności incydentu. Czy to było podpalenie?
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze