Na Placu Szembeka dzieje się coraz gorzej? Miało być więcej patroli, więcej działań zapobiegawczych. Nic z tego nie wynikło.
Rano nieproszony "gość" wbiegł do tunelu metra, przez co aż 10 stacji zostało zamkniętych. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie pochwalił się rozstrzygnięciem przetargu na remont ważnych dróg. Pisaliśmy też o tym, iż Rondo Wiatraczna może zniknąć na zawsze z mapy miasta, a na Pradze-Południe otwarto nowy sklep niemieckiej sieci.
Tymczasem mieszkanki i mieszkańcy Dzielnicy Praga-Południe (i nie tylko!) wciąż mają na co narzekać. Otóż wbrew zwiększonej ilości patroli Straży Miejskiej czy obserwacji Policji, na Placu Szembeka nadal dzieje się co chce. A dzieje się coraz gorzej. Skoro pogoda dopisuje, osoby skrajnie nieodpowiedzialne znów całe dnie przesiadują w rejonie. Gdyby jeszcze ich zachowanie nie pozostawiało wiele do życzenia, ale mowa tu o "alkoholowych gwiazdorach", którzy prawie 24/24 pijani wylegują się na ławkach. Nie raz w otoczeniu puszek, butelek i nieprzyjemnej woni.
W mediach społecznościowych i na grupach lokalnych (Facebook) pojawia się coraz więcej wpisów, gdzie mieszkańcy skarżą się zarówno na hałas, jak i nieodpowiednie zachowanie. Poczucie braku reakcji ze strony służb - na coś takiego - wcale nie pomaga, wywołując jeszcze większe emocje.
Pozostaje więc pytanie: co tu jeszcze można zrobić?
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze