Za nami wyjątkowe sportowe zmagania - IX Mistrzostwa Świata Dzieci z Domów Dziecka – Hope for Mundial 2024.
Przez dwa dni minionego weekendu warszawscy kibice mogli oglądać finały światowych rozgrywek piłkarskich. Na murawie stadionu Legii przy Łazienkowskiej pojawiło się ponad 250 zawodników z różnych krańców świata, w tym oczywiście reprezentacja Polski.
– Dzieci z domów dziecka stały się fanatykami piłki nożnej. Pokazują taką wolę walki, tak bardzo chcą wygrywać , że gdy raz zobaczy się je na murawie, nie można o nich zapomnieć. Wystarczy w nie uwierzyć i wszystko jest możliwe. Nawet to, że mieszkając w domu dziecka możesz zostać mistrzem świata – przekonuje Andrzej Lisiak, pomysłodawca i organizator mistrzostw dzieci z domów dziecka, prezes fundacji „Hope for Mundial”.
15 lat temu odbyły się małe mistrzostwa Polski, które z biegiem lat rozrosły się na skalę światową. Dzisiaj w Mistrzostwach Świata, poza naszymi sąsiadami, startują drużyny nawet z Japonii, Uzbekistanu, Turcji czy Egiptu – w sumie z niemal 30 krajów.
Przygotowania do turnieju trwają cały rok. Dla dzieciaków piłka nożna staje się najważniejsza i to nią żyją przez 12 miesięcy w roku.
W weekend, w biało-czerwonych barwach wystąpiła reprezentacja wybrana spośród blisko 400 zawodników XV Mistrzostw Polski Dzieci z Domów Dziecka, które odbyły się w kwietniu b.r. w Warszawie.
– Wyjątkowe w tych mistrzostwach jest to, że za każdym razem wychodząc do gry z nowym przeciwnikiem mierzymy się z wielką niewiadomą i musimy reagować na gorąco – przekonuje Krzysztof Kot, od 2017 roku selekcjoner i trener polskiej kadry narodowej dzieci z domów dziecka, który jako bramkarz polskiej reprezentacji w 2013 roku zdobył tytuł mistrza świata.
Polska ekipa w półfinale wygrała z Francją, ale w finale pokonała ją drużyna z Bośni i Hercegowiny. To oznacza, że mamy srebrnych mistrzów świata!
Wielką niespodzianką dla wszystkich był arbiter meczu finałowego. By nim sam Szymon Marciniak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze