Zarząd Transportu Miejskiego podsumował statystyki dotyczące kontroli biletów w stolicy. Choć większość pasażerów podróżuje uczciwie, a przyłapani gapowicze zazwyczaj od razu regulują kary, jeden z pasażerów uzbierał zadłużenie przekraczające...
Warszawscy kontrolerzy biletów nie próżnują – tylko w 2025 roku sprawdzili dokumenty przewozu u ponad 11 milionów osób. Statystyki pokazują, że skala zjawiska jazdy „na gapę” jest znacząca, ale większość pasażerów decyduje się na szybkie zakończenie sprawy.
Z ponad 185 tysięcy osób przyłapanych bez biletu w ubiegłym roku, niemal 130 tysięcy opłaciło karę bezpośrednio u kontrolera. Jest to o tyle łatwiejsze, że od dziesięciu lat w warszawskiej komunikacji za mandat można zapłacić kartą płatniczą.
Rekordzista z setką wezwań
Prawdziwym wyzwaniem dla systemu windykacyjnego są jednak osoby, które z jazdy bez biletu uczyniły stały nawyk. Największy dłużnik w Warszawie ma do zapłacenia dokładnie 69 117,76 złotych. Kwota ta, obejmująca należność główną wraz z odsetkami, jest wynikiem aż 125 wystawionych wezwań do zapłaty, które gromadziły się od 2010 roku.
Mimo że większość tych spraw trafiła do egzekucji komorniczej, rzecznik ZTM Tomasz Kunert przyznaje, że w tym przypadku działania te okazują się bezskuteczne.
Choć kwota blisko 70 tysięcy złotych robi wrażenie, warszawski rekordzista nie jest liderem w skali ogólnopolskiej. W Krakowie jeden z pasażerów winny jest tamtejszemu przewoźnikowi aż 133 tysiące złotych, natomiast w Szczecinie rekordowe zadłużenie wynosi 49 tysięcy złotych.
Statystyki i koszty: Ile kosztuje brak biletu?
Dane za pierwszy kwartał 2026 roku wskazują na utrzymanie się stałej tendencji w liczbie kontroli i ukaranych pasażerów. W styczniu, lutym i marcu kontrolowano miesięcznie nieco ponad milion osób, z czego każdorazowo około 15-16 tysięcy podróżowało bez ważnego biletu. Łącznie w tym okresie wykryto 48,5 tysiąca gapowiczów.
Obecnie w Warszawie obowiązują następujące stawki za jazdę bez ważnego dokumentu:
Mimo wysokich kar i nieuchronności kontroli, każdego roku dziesiątki tysięcy osób otrzymują wezwania do zapłaty, których nie regulują w terminie. W samym 2025 roku wystawiono ponad 55 tysięcy takich dokumentów.
Podczas gdy większość pasażerów traktuje mandat jako przykry obowiązek do natychmiastowego uregulowania, dla „rekordzistów” staje się on początkiem wieloletnich długów, które trudno wyegzekwować nawet na drodze sądowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze