Nie minął miesiąc od chwili gdy z nowym rokiem szkolnym mogliśmy oglądać przerażone twarze dzieci, gdy w długim, nudnym i niezrozumiałym języku premier Kopacz ogłaszała, iż "wykończy grubasków" oferując, im w sklepikach szkolnych zdrową żywność.Szybko jednak okazało się, że "wykończyła" i "zadbała" o wszystkich. O młodzież, sklepiki, rodziców i nauczycieli. Zamiast "śmieciowego" jedzenia pojawiło się jedzenie bez smaku, bez krzty soli i krzty cukru. Jedzenie jest, ale jedzących nie ma. Taka kolejna "zielona wyspa"...
Dziś, premier Kopacz, choć kandyduje w wyborach parlamentarnych z Warszawy jako spadochroniarz z radomskiego zdaje się być głucha na te fakty najdonioślej wyrażane w protestach szkolnych warszawskiej młodzieży. "Pociąg do pracy" jej tu nie przywiódł. Do boju wkroczyła za to dzielnie minister edukacji. Uff...odetchnęliśmy z ulga. Nareszcie ktoś właściwy na właściwym miejscu, by zająć się bułką drożdżową w sklepikach szkolnych. Wyzwanie na miarę ministra i ministerstwa. Ale jednak dali radę! Przynajmniej w obietnicach.
Bez wyraźnych oznak autokrytycyzmu i zawstydzenia minister edukacji rządu Ewy Kopacz ogłosiła wielki negocjacyjny sukces z ministrem własnego rządu! Oto wszem i wobec na konferencji prasowej Pani Minister Kluzik Rostkowska oznajmia: "Wynegocjowałam wczoraj z ministrem zdrowia powrót drożdżówek do sklepików szkolnych." I jak by nie zauważając swojej śmieszności dodaje: "Będę negocjować również kawę".
Nie wiadomo. Śmiać się czy płakać.Może płakać, bo słone łzy nadadzą smaku tej niesmacznej sytuacji. W sumie to jest to jakaś metoda - wywoływać samemu problemy, które można również samemu naprawić, zamiast zmierzyć się z rzeczywistymi problemami Polski i Polaków. Z przerażeniem tylko myślę o nowym haśle PO "Silna gospodarka - wyższe płace", bo to może oznaczać chęć dobicia gospodarki i zaniżenia płac, by powrócić do tego co jest, a wówczas będzie można ogłosić kolejny wielki sukces zgodny z hasłem wyborczym.
Aż strach się bać, co nas jeszcze czeka ze strony rządu Ewy Kopacz - radomskiej liderki listy warszawskiej PO.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze