"Rolniczy sabotaż", tak można nazwać to, co wyprawiał 41-latek. Policjanci w końcu ustalili jego tożsamość i go zatrzymali.
W Wesołej samochód zabił własnego kierowcę... Strażnicy pomogli pewnemu mężczyźnie. Na Pradze tramwaj zderzył się z autem osobowym. W Śródmieściu mężczyzna zaatakował 13-latka. Do groźnego zdarzenia doszło późnym wieczorem na stacji PKP w Otwocku. Mężczyzna zaatakował kierowniczkę pociągu SKM.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego oraz Wydziału Kryminalnego mińskiej komendy. Funkcjonariusze skrupulatnie analizowali zgromadzone informacje, weryfikowali ustalenia i sprawdzali możliwe wersje zdarzenia. Prowadzone czynności wymagały dokładnego odtworzenia okoliczności, w jakich doszło do uszkodzenia maszyny oraz ustalenia, kto mógł odpowiadać za umieszczenie niebezpiecznych elementów na roślinach.
Dzięki szczegółowej analizie materiałów oraz pracy policjantów wytypowano 41-letniego mężczyznę podejrzewanego o związek ze sprawą. Zgromadzone informacje pozwoliły na podjęcie dalszych czynności, które doprowadziły do jego zatrzymania.
Z ustaleń wynika, że mężczyzna miał umieszczać na kolbach kukurydzy metalowe elementy określane jako tzw. złote kolby. Były one mocowane za pomocą drutu i stanowiły poważne zagrożenie dla maszyn wykorzystywanych podczas zbiorów. W trakcie prac polowych metalowe elementy dostały się do mechanizmów kombajnu, powodując jego uszkodzenie. Straty związane z naprawą maszyny oszacowano na około 100 tysięcy złotych.
Istotne znaczenie dla wyjaśnienia sprawy miały również informacje przekazane przez samego podejrzanego. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu, a także wskazał miejsca, w których umieścił metalowe elementy. Pozwoliło to na dokładniejsze odtworzenie przebiegu zdarzenia i ustalenie lokalizacji niebezpiecznych przedmiotów.
Podczas prowadzonych czynności policjanci ustalili również możliwy motyw działania 41-latka. Jak wynika z jego wyjaśnień, w przeszłości wykonywał prace związane z koszeniem pola, jednak od kilku lat nie zajmował się już tym gruntem. Miał zdenerwować się, że jego właściciel zdecydował się powierzyć prace innej, konkurencyjnej firmie. Złość związana z tą decyzją doprowadziła do działań, których konsekwencje okazały się bardzo kosztowne.
Po zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania. Prokurator zdecydował jednak o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci dozoru Policji.
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze