Reklama

NA SOBIE MIAŁ TYLKO SPODNIE. Interwencja na Targówku!

Strażnicy miejscy obezwładnili i pomogli przewieźć do szpitala mężczyznę, który do połowy rozebrany biegał po jezdni na Targówku.

Wcześniej w Warszawie 

W nocy z piątku na sobotę w Alejach Jerozolimskich doszło do zderzenia. W Ursusie - w poniedziałek - rozpoczęła się przebudowa ul. Dyrekcyjnej. W Wesołej samochód zabił własnego kierowcę...Tymczasem pewna ciężarna 29-latka w stanie ciężkim walczy o życie w szpitalu. Na Pradze-Południe strażnicy pomogli pewnemu mężczyźnie. 

Interwencja na Targówku 

W sobotę 17 października, około godziny 23:10 do strażników miejskich patrolujących Bródno podszedł zaniepokojony mieszkaniec. Poprosił o pomoc dla znajdującego się po drugiej stronie ulicy mężczyzny - prawdopodobnie będącego pod wpływem środków odurzających. Jego stan rzeczywiście na to wskazywał. Skakał, gwałtownie wymachiwał rękami oraz głową i wykrzykiwał niezrozumiałe treści. Mimo zimnej nocy, miał na sobie jedynie spodnie. Przebywający obok świadkowie zeznali, że chwilę wcześniej biegał w tym stroju po jezdni dwupasmowej ulicy Kondratowicza.

Reklama

Funkcjonariusze wezwali na pomoc pogotowie. Poszkodowany nie chciał jednak współpracować. Nie reagował na prośby o pozostanie na miejscu – szarpał się i krzyczał. Strażnicy musieli zastosować kajdanki, aby nie wbiegł na jezdnię. Najsilniejszy atak furii wywołał jednak u mężczyzny widok ratowników. Był tak pobudzony, że do karetki trzeba było go wciągnąć, a zespół ratunkowy poprosił o pomoc w ułożeniu go na noszach i asystę w drodze do szpitala.

Dla bezpieczeństwa innych osób znajdujących się w izbie przyjęć, do przetransportowania pacjenta do sali potrzebnych było 8 osób. 30-latek uspokoił się nieco dopiero po podaniu silnej dawki leków. Przybyła na miejsce policja, w oparciu o materiał zdjęciowy ustaliła, że niedługo przed interwencją strażników, mężczyzna zdemolował cudzy samochód i jest poszukiwany. Strażnicy miejscy przekazali policjantom wszelkie fakty i ustalenia poczynione na temat ujętego przez nich furiata i pozostawili go pod policyjną opieką.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama