Reklama

„Nie trzaskać do dzików!”- Protest pod warszawskim ratuszem przeciwko uśmiercaniu zwierząt

Wczoraj na placu Bankowym w Warszawie odbyła się głośna manifestacja pod hasłem „Nie trzaskać do dzików”. Aktywiści oraz poruszeni mieszkańcy stolicy zgromadzili się przed siedzibą urzędu miasta, aby zaprotestować przeciwko masowemu odstrzałowi dzików, który w ostatnich tygodniach przybrał na sile i brutalności.

Bezpośrednim impulsem do wyjścia na ulice były tragiczne wydarzenia z okresu świątecznego na Bemowie i Mokotowie. Według relacji świadków i organizatorów, na jednym z placów zabaw zabito 4 matki z 12 maluchami, a inne interwencje odbywały się pod oknami domów, na oczach dorosłych i dzieci. Aktywiści określają te praktyki jako „barbarzyńskie” i domagają się systemowych zmian w polityce miasta.

Twarde postulaty wobec prezydenta

Uczestnicy manifestacji przedstawili prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu listę konkretnych żądań:

Reklama
  • Wstrzymanie odstrzału: Natychmiastowe zatrzymanie realizacji decyzji o uśmierceniu kolejnych 500 dzików.
  • Powołanie rady ekspertów: Stworzenie niezależnego zespołu doradczego ds. ochrony dzikich zwierząt, w którym opinie myśliwych byłyby równoważone przez głos naukowców i specjalistów od behawioru zwierząt.
  • Wdrożenie metod alternatywnych: Zastosowanie humanitarnych sposobów ograniczania obecności zwierząt w mieście, takich jak zabezpieczanie śmietników czy stosowanie barier zapachowych.
  • Odsunięcie obwodów łowieckich: Przesunięcie granic polowań poza obrzeża Warszawy, aby zwierzęta w lasach mogły czuć się bezpiecznie i nie uciekały na tereny zurbanizowane.

Argumenty ratusza: Bezpieczeństwo i ASF

Prezydent Rafał Trzaskowski, odnosząc się do kontrowersji, podkreślił, że decyzja o redukcji populacji jest dla niego trudna, ale obecnie miasto „ma związane ręce”. Władze argumentują, że ze względu na walkę z afrykańskim pomorem świń (ASF), wywóz dzików poza miasto jest prawnie zakazany przez przepisy krajowe oraz unijne. Z kolei inne postulowane metody, jak np. antykoncepcja dla zwierząt, nie zostały dotąd dopuszczone do użytku w żadnym kraju UE. Lasy Miejskie – Warszawa przeprosiły jednak za sposób przeprowadzenia ostatnich interwencji, deklarując, że przyszłe działania będą odbywać się w miejscach odizolowanych od mieszkańców.

Reklama

Dziki jako „inżynierowie środowiska”

Podczas protestu aktywiści przypominali, że dziki pełnią kluczową rolę w ekosystemie. Jako tzw. „inżynierowie środowiska” spulchniają glebę, ograniczają populacje szkodników oraz usuwają padlinę, wspierając tym samym bioróżnorodność. Zdaniem adwokat Karoliny Kuszlewicz, miasto ze swojej istoty jest przestrzenią wielogatunkową i konieczna jest nauka pokojowej koegzystencji, zamiast stosowania „prymitywnych standardów zabijania”.

Eksperci wskazują na dobre przykłady z innych miast. Gdynia nawiązała współpracę z Biurem Urbanistyki Wielogatunkowej, co zaowocowało raportem o nieśmiercionośnych metodach, takich jak testowanie nasadzeń roślin odstraszających dziki (np. lawendy i hiacyntów) czy wymiana śmietników na takie, których zwierzęta nie są w stanie wywrócić.

Reklama

Wczorajsza pikieta zakończyła się złożeniem petycji, pod którą w krótkim czasie zebrano ponad 6 tysięcy podpisów. Protestujący zapowiedzieli dalsze działania, jeśli miasto nie podejmie merytorycznego dialogu opartego na współczesnej wiedzy naukowej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/04/2026 07:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wio.waw.pl




Reklama