Władze Warszawy i służby odradzają korzystania z dzikich, "nielegalnych" lodowisk... A ludzie wciąż swoje. Jak to wygląda na Kępie Potockiej?
Władze Warszawy stanowczo odradzają korzystania z "dzikich" lub nielegalnych lodowisk (np. na zamarzniętych zbiornikach wodnych), ponieważ wiąże się to z ogromnym ryzykiem utonięcia lub obrażeń. Służby miejskie, takie jak Straż Miejska, patrolują takie miejsca i interweniują w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom.
Zamiast ryzykować, zaleca się korzystanie z licznych, bezpiecznych, legalnych i regularnie utrzymywanych lodowisk miejskich i prywatnych, które są dostępne w sezonie zimowym w całej Warszawie. Wiele z nich oferuje bezpłatny wstęp lub bilety w przystępnych cenach, a także wypożyczalnie sprzętu.
To jednak - zdaje się - nie wystarcza, bo w całym mieście wręcz "rozrzucone są" lokalizacje, idealne do jeżdżenia na łyżwach po lodzie. Bez zabezpieczeń, czasem bez zastanowienia i niekoniecznie tylko przy brzegu. Takim miejscem jest na przykład Kępa Potocka (Kanałek pod Trasą Toruńską), gdzie w zimowych temperaturach grudnia, stycznia i lutego, sporo się tam dzieje. Nawet teraz. Zresztą, sami zobaczcie zdjęcia w galerii naszego artykułu: byliśmy tam zajrzeć!
"Nie wchodzę na kruchy lód, bardzo dobrze jeżdżę" - twierdzi anonimowy internauta. Co powiedziałyby służby? Że bez specjalisty - rzadko kto na "gołe oko" jest w stanie dobrze ocenić grubość pokrywy lodowej. Że nawet ta grubsza, w wyjątkowych wypadkach, może się nagle zapaść lub pęknąć. Bo w XXI i z internetem - nagle każdy jest "specjalistą", ale jak widać po ilości dramatycznych zdarzeń, tragedii i interwencji służb: własne przekonanie nie sprawia, że mamy we wszystkim rację.
Przysypane białym puchem, zamarznięte zbiorniki wodne są traktowane przez dzieci i młodzież jako zimowa atrakcja. Pamiętajmy jednak, że grubość lodu zależy od wielu czynników i może być inna w każdym miejscu tego samego stawu, czy jeziora. To, że przy brzegu tafla jest gruba, nie znaczy, że metr dalej nie może być cienka i niestabilna. Stanowi wówczas ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia!
- przypominają funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji.
Nie dotyczy to tylko dzieci i młodzieży, wbrew pozorom...
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze