Na Bemowie, a właściwie na jednej z ważniejszych ulic, nie jest spokojnie. Ulica o charakterze prostej arterii sprzyja przekraczaniu prędkości.
O tym, iż na Placu Szembeka jest coraz gorzej, pisaliśmy. Rano nieproszony "gość" wbiegł do tunelu metra, przez co aż 10 stacji zostało zamkniętych. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie pochwalił się rozstrzygnięciem przetargu na remont ważnych dróg. Pisaliśmy też o tym, iż Rondo Wiatraczna może zniknąć na zawsze z mapy miasta, a na Pradze-Południe otwarto nowy sklep niemieckiej sieci.
Okazuje się, że na Bemowie - a dokładniej na ul. Lazurowej - wciąż nie jest zbyt bezpiecznie. Przynajmniej według autora PETYCJI, która pojawiła się w sieci na przestrzeni ostatnich dni.
Zwracam się z wnioskiem o przeprowadzenie analizy bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz instalację stacjonarnych fotoradarów na ul. Lazurowej, na odcinku pomiędzy ul. Połczyńską a ul. Górczewską.
"Odcinek ten ma charakter szerokiej, prostej arterii, co w praktyce sprzyja znacznemu przekraczaniu dopuszczalnej prędkości. Szczególnie w godzinach nocnych regularnie dochodzi tam do nieformalnych wyścigów samochodowych i motocyklowych. Pojazdy poruszają się z prędkościami znacznie przekraczającymi obowiązujące ograniczenia, z brakiem respektowania sygnalizacji świetlnej, generując realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców".

Zgodnie z argumentacją, za realizacją pomysłu i apelu przemawia także fakt, iż w przeszłości na Lazurowej miały miejsce poważne zdarzenia drogowe - wypadki śmiertelne. To dowodzi wysokiego potencjału zagrożenia. Droga stanowi przecież połączenie pomiędzy dzielnicami i prowadzi do głównych ciągów komunikacyjnych - dróg ekspresowych i autostrad.
Zrozumiałe jest, że musi na niej być duży ruch pojazdów i w zupełności wystarczyłoby, aby pojazdy poruszały się po tej drodze z dozwoloną prędkością.
W związku z tym proponowane zamontowanie tam fotoradarów wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Byłoby to skuteczniejsze od "sporadycznych kontroli policji".
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze