Interwencja w Wólce Kosowskiej. Zatrzymano obywatela Chin, którego wyłączone światła były najmniejszym wybrykiem.
Ostrzelano namioty osób bezdomnych przy jednym z warszawskich mostów; jeden mężczyzna został ranny. Sprawcami dwójka nastolatków. Wakacje zakończyły się tragicznie: 13-latka poważnie ranna, 14-latek zginął. W Śródmieściu rowerzysta zderzył się z samochodem osobowym. Jak idzie budowa tunelu w Wesołej? O sytuacji informowaliśmy we wczorajszym tekście.
Kolejna interwencja - dość pilna, miała miejsce w Wólce Kosowskiej. Ale od początku...
Policjanci piaseczyńskiej drogówki, pełniący służbę w nieoznakowanym radiowozie wyposażonym w wideorejestrator, jadąc ulicą Nadrzeczną w Wólce Kosowskiej, zwrócili uwagę na kierującego Lexusem. Kierowca nie tylko zapomniał o włączeniu w swoim aucie świateł, ale też miał wyraźny problem z prawidłowym pokonaniem skrzyżowania o ruchu okrężnym. Dla funkcjonariuszy był to wystarczający powód, aby sprawdzić, co dzieje się za kierownicą. Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydali kierującemu polecenie zatrzymania pojazdu. Ten zamiast od razu zareagować zaczął skręcać, uszkadzając szlaban wjazdowy na jedno z osiedli.
Za kierownicą auta siedział 35-letni obywatel Chin. Od mężczyzny wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu, a jego mowa była bełkotliwa. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że ma on w wydychanym powietrzu ponad 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna początkowo stawiał opór i nie chciał wykonywać poleceń policjantów, okazując niezadowolenie z tego, że zostaje zatrzymany. Podczas kontroli funkcjonariusze zwrócili również uwagę na dokument prawa jazdy, którym posługiwał się kierujący. Wzbudził on ich wątpliwości i nie wyglądał na autentyczny, a z samej rozmowy z mężczyzną wynikało, ze zakupił go przez internet. Policjanci zatrzymali dokument, który zostanie przekazany do opinii biegłego. Pozwoli to ustalić, czy dokument jest autentyczny.
35-latek trafił do policyjnej celi, a należącego do niego auto zgodnie z obowiązującymi przepisami zostało zabezpieczone na parkingu depozytowym na poczet przyszłej kary.
Następnego dnia 35-latek usłyszał zarzuty karne dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Niewykluczone jest również ich rozszerzenie o przestępstwo z art. 270 Kodeksu karnego, dotyczące m. in. podrabiania lub posługiwania się podrobionym dokumentem.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze