Warszawa od lat obiecuje rozbudowę metra - jednego z najważniejszych środków transportu w stolicy. Plany dotyczące nowych stacji na linii M1 jednak nadal pozostają w zawieszeniu. Choć miliony złotych wydano na projekty i analizy, decyzje o ich realizacji nie zapadły, a mieszkańcy wciąż czekają na konkrety.
Koncepcja sprzed lat i prace projektowe
Dwie brakujące stacje pierwszej linii metra - Plac Konstytucji i Muranów - były częścią publicznych zapowiedzi już w 2019 roku. Miasto ogłosiło wtedy przetarg na wykonanie projektów i podpisało umowę z biurem projektowym, zakładając, że dokumentacja będzie gotowa w ciągu 24 miesięcy. W sumie na przygotowania wydano ok. 7,3 mln zł i uzyskano prawomocne pozwolenia na budowę.
Jednak mimo tego zaawansowania projektowego, od lat nie ruszyły kolejne etapy: przetargi na wykonawców czy decyzje o włączeniu inwestycji do miejskiego budżetu. Urzędnicy przyznają publicznie, że nadal trwają analizy „aktualnych potrzeb transportowych” i że „obecnie za wcześnie na decyzje w tej sprawie”.
Dlaczego projekt stoi w miejscu?
Do zawieszenia inwestycji przyczyniła się przede wszystkim zmiana kontekstu finansowego i priorytetów miasta. Gdy projekty były zlecane, sytuacja budżetowa Warszawy była relatywnie stabilna. Planowano wydatki na kolejne linie i inwestycje komunikacyjne, a metro było w centrum strategii rozwoju transportu.
Dziś, w 2026 roku, koszty budowy szacuje się na nawet ok. 800 mln zł, znacznie więcej niż pierwotne założenia. Rosnące ceny materiałów i usług oraz konieczność finansowania innych kluczowych inwestycji miejskich sprawiają, że urzędnicy ostrożnie podchodzą do decyzji o wydatkach.
W miejskim dokumencie strategicznym #Warszawa2040+ stacja Muranów w ogóle się nie pojawia, natomiast Plac Konstytucji jest wymieniony jako możliwy węzeł przesiadkowy z przyszłą linią metra M5 - ale tylko „jeżeli analizy ruchowe i ekonomiczne wykażą zasadność budowy”. Brzmi to bardziej jak odległa perspektywa niż konkretna obietnica.
Co o tym mówią władze miasta?
Urząd Miasta tłumaczy, że poprawa sytuacji finansowej pozwala na ponowną weryfikację planów rozwoju sieci transportu, w tym projektów kolejnych linii metra i przegląd priorytetów. Obecnie większe środki alokowane są m.in. na projektowanie III linii metra i prace przedprojektowe nad IV linią.
Nie bez znaczenia są też opinie ekspertów i użytkowników, którzy zauważają, że rozbudowa sieci metra powinna iść w parze z innymi inwestycjami komunikacyjnymi. W Warszawie trwają prace nad modernizacją oświetlenia na linii M1, przebudową torów i tunelem kolejowym - a to wszystko pochłania znaczne środki i uwagę miejskich planistów.
Plac Konstytucji - kluczowy punkt w sercu miasta
Stacja Plac Konstytucji ma szczególne znaczenie nie tylko komunikacyjne, ale też społeczne. Znajduje się w samym centrum, w rejonie ważnych arterii tramwajowych i autobusowych, a jej budowa mogłaby znacznie zwiększyć komfort podróży warszawiaków i zmniejszyć przeciążenie innych stacji. To także naturalny węzeł przesiadkowy - zwłaszcza w kontekście planów kolejnych linii metra.
Jednak projektanci przewidzieli przesiadki między liniami tylko przez poziom antresoli, co wzbudza wątpliwości praktyków i pasażerów. Brak bezpośrednich wyjść na przystanki tramwajowe również nie spotkał się z entuzjazmem części opinii publicznej, zwłaszcza że przebudowa okolicznych ulic nie ma jeszcze ustalonej daty rozpoczęcia.
Czy nowe stacje powstaną?
Na razie odpowiedź brzmi: to zależy od kolejnych analiz i decyzji budżetowych. Miasto stoi przed dylematem: z jednej strony jest zaawansowana dokumentacja, a wydane środki mogłyby zostać wykorzystane - z drugiej strony koszty rosną, a priorytety się zmieniają. Rozbudowa metra niesie ze sobą duże korzyści, ale też ryzyka i utrudnienia w trakcie budowy.
Dla mieszkańców oznacza to, że choć temat stale wraca do debaty publicznej, to konkretne decyzje inwestycyjne mogą jeszcze trochę poczekać - być może nawet kilka lat, zanim zapadną ostateczne ustalenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze