Sytuacja miała miejsce na Wisłostradzie - zareagował patrol Straży Miejskiej... SZCZEGÓŁY W PONIŻSZYM ARTYKULE!
Remont ulicy na Mokotowie już zapowiadaliśmy. Opisywaliśmy również zmasowaną akcję policji pn. "Czyste Wakacje 2026". UWAGA! Kilka dni temu informowaliśmy o zaginięciu trzech młodych sióstr - obywatelek Afganistanu. Odnalazły się w Niemczech! Tymczasem przed Złotymi Tarasami miał miejsce szokujący atak na 20-latka. Na Ursynowie auto zderzyło się z autobusem miejskim.
Parę dni temu, bo 7 sierpnia wczesnym rankiem, jadące na interwencję strażniczki Eko-patrolu zauważyły na Wisłostradzie zdenerwowanego mężczyznę, który dawał znaki by się zatrzymały. Okazało się, że pilnej pomocy potrzebowała jego 7-letnia córeczka. Jak relacjonowali rodzice, w trakcie przejazdu na wakacje, dziecko nagle dostało drgawek, a później zasłabło. Dziewczynka „lała się przez ręce”, oddychała nieregularnie i głośno, nie reagowała na bodźce dotykowe ani świetlne, brakowało jej tlenu - twarz dziecka siniała.
Na szczęście interweniująca strażniczka miejska to instruktorka kwalifikowanej pierwszej pomocy i jeden z ponad 150 funkcjonariuszy z kwalifikacjami ratowniczymi, zatrudnionych w Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Wiedziała co robić.
Ustaliłyśmy, że pogotowie jest już zawiadomione i utrzymując kontakt z dyspozytorem, podjęłyśmy czynności ratownicze. Podejrzewałyśmy, że mogło dojść do epizodu padaczkowego i w tym kierunku szły nasze czynności. Po ich zastosowaniu, dziewczynka zaczęła odzyskiwać napięcie mięśni, jej oddech nieco się poprawił i w tym stanie przekazałyśmy ją pogotowiu. Ratownicy medyczni, którzy dotarli na miejsce około 5:45, otrzymali od strażniczek wszystkie ważne informacje i zabrali dziecko do szpitala.
Reklama- relacjonowała Strażniczka.
Wezwanie do wymagającego pomocy gołębia, przejął inny Eko-patrol.
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze