Trzy osoby poruszające się jedną elektryczną hulajnogą, spowodowały natychmiastową reakcję strażników miejskich na Pradze-Południe.
Na Białołęce rozegrała się tragedia - nie żyje mężczyzna, który wpadł do kanału ciepłowniczego. O tajemniczym samochodzie z równie tajemniczymi butlami w środku - i reakcji służb na Pradze-Południe - pisaliśmy z samego rana! Tymczasem pewien gekon przyjechał sobie zza granicy z rodziną, która wracała z wakacji...
W poniedziałek, 21 września w trakcie kontroli rejonu Placu Szembeka - na Pradze-Południe, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli jadące na jednej hulajnodze elektrycznej… aż 3 osoby. Po natychmiastowym przerwaniu niebezpiecznej eskapady, strażnicy wylegitymowali „podróżników”. Jak się okazało, kierująca hulajnogą miała 18 lat a jej pasażerowie 15 i 13 lat.
W trakcie prowadzonych czynności, strażnicy stwierdzili, że dwójka nieletnich podróżników jest dodatkowo na wagarach. Funkcjonariusze skontaktowali się z rodzicami uczniów, informując ich o uchylaniu się przez młodzież od obowiązku szkolnego oraz o niebezpieczeństwie, wynikającym z niestosowania się do przepisów ruchu drogowego. Rodzice zobowiązali się do podjęcia środków wychowawczych.
Kierująca hulajnogą, jako osoba dorosła, za niezgodne z prawem przewożenie dwóch osób, zapłaciła wysoki mandat. Nieletnim pasażerom strażnicy przypomnieli też inne przepisy obowiązujące podczas podróży e-hulajnogami - zwłaszcza te o obowiązku posiadania przez nich karty rowerowej oraz jazdy w kasku.
Reklama
Zobacz także:
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze