Fala zmian w dzielnicach warszawy przetacza się przez stolicę.Poopisywanych już przeze mnie zmianach na Śródmieściu i Białołęce,z godnie z przewidywaniami podejmowane są kolejne próby osunięcia od władzy PO i zastąpienia koalicji bezpartyjnych samorządowców z PiS-em. Po Śródmieściu i Białołęce wielkimi krokami nadciąga próba odwołania burmistrza z PO na Bielanach. Czarne chmury zbierają się nad rządami PO w Wawrze, Wesołej, na Targówku oraz Ursynowie.Czy jednak coś to zmieni w podejściu do samorządu lokalnego jako wspólnoty mieszkańców w osiedlu i dzielnicy?
PiS-u deklaruje,iż chce zbudować sieć lokalnych porozumień z zatomizowanymi i niegroźnymi z ich punktu widzenia komitetami dzielnicowymi i radnymi niezależnymi. Przyznaje to Jacek Sasin mówiąc: "Naszym celem jest zawiązanie porozumienia z lokalnymi ugrupowaniami i odsunięcie PO od władzy".
Nie trudno zauważyć, iż obecnie PO traci władzę w dzielnicach na własne życzenie, a PiS zręcznie wykorzystuje koniunkturę by dokonać zmian.. Zauważa to również Jacek Sasin z PiS mówiący, iż PO "nie ma zamiaru niczego zmieniać w sposobie zarządzania dzielnicami, a ugrupowania samorządowe, z którymi weszła w koalicję, traktuje jak maszynki do głosowania". Pytanie brzmi jednak jak PiS będzie traktował te lokalne komitety i środowiska w tym Wspólnoty Samorządowej. Zapowiedzi są obiecujące. Problem jednak w tym,iż zapowiedzi są zawsze obiecujące.
Zapewne już wkrótce będziemy się o tym mogli przekonać. Byle by nie było tak jak mówi znana maksyma.Czyli "jak wiele musi się zmienić by zostało po staremu." Oby to byłajednak -jak mówiła w kampanii Mazowiecka Wspólnota Samorządowa "zmian na lepsze".
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze