Kreslę te słowa w trakcie ostatniego posiedzenia jednego z dwóch największych -w sensie liczby posłów - parlamentów świata. Majowa sesja Parlamentu Europejskiego przeszła do historii. Niestety, także z powodu farsy, jaką było przyznanie po raz pierwszy tzw. „Europejskich Orderów Zasługi”. Establishment przyznał odznaczenia establishmentowi. Bal na (euro) "Titanicu" trwa w najlepsze. Jeśli honoruje się nowowprowadzonym orderem odpowiedzialną za inwazję na Europe milionów imigrantów z Azji i Afryki, głównie muzułmanów kanclerz Niemiec Angele Merkel - to nie dziwmy się, że zdroworozsądkowi ludzie pukają się w głowę. Poza nią jedną z trzech głównych nagród dostał też prezydent Ukrainy- kraju, który tonie w korupcji i w którym rosną fortuny powstałe z rozkradzionej pomocy Zachodu.
Zabawna jest terminologia owych „orderów". Podzielono je na trzy grupy. Otrzymują je: “Wybitni Członkowie” , „Szanowni Członkowie” i „Członkowie” (!). I nie wymyślił tego autor scenariusza komedii wyśmiewającej UE, eurokratów i zupełnie odklejone euroelity. Wymyśliły to właśnie owe elity a potem dziwią się, że są pośmiewiskiem. W drugiej grupie nagrodzono m.in. obecną prezydent Mołdawii, która nie dość, że wygrała drugą kadencję w specyficznych okolicznościach dzięki głosom zzagranicy, to jeszcze zamyka media, które ją krytykują, deportuje z kraju zagranicznych polityków, także parlamentarzystów, którzy ośmielają się przyjeżdżać do Kiszyniowa na konferencje z opozycją.
Na szczęście w agendzie sesji europarlamentu znalazł się nie tylko orderowy kabaret. Dyskutowano np. „Negatywne skutki globalnych nadwyżek mocy produkcyjnych na unijnym rynku stali”. Omawiano też unijną dyrektywę sprzed 12 lat ws. „Planowania przestrzennego obszarów morskich” i jak to wpłynie na rybołówstwo. Debatowano także nad „Wieloletnim plan dla Morza Bałtyckiego”. Tematem jednej z debat była również „Europejska solidarność niezbędna do zapewnienia dostępu do leków w czasach przemian geopolitycznych”. Zaprezentowano także raport dotyczący Funduszu Badawczego Węgla i Stali. Europosłowie debatowali wreszcie nad „Cyberbezpieczeństwem i gotowością UE w perspektywie zaangażowanych systemów AI" ( sztucznej inteligencji). Mówiono jeszcze o nawozach, represjach politycznych na Kubie, reakcji Europy „na ograniczone rozmieszczenie wojsk USA w Europie”, wzmocnionej umowie o partnerstwie i współpracy między UE a Uzbekistanem, a także upamiętniono ludobójstwo Ormian i Greków w Poncie i Azji Mniejszej. Tylko co z tego , jak to wszystko zniknęło w cieniu szopki z „Europejskimi Orderami Zasługi”. Euroelity pokazały po raz kolejny, że są odklejone od życia i problemów europejskich podatników, którzy owe elity utrzymują.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze