1°C słabe przelotne opady śniegu

Opozycja wychodzi z Polski

Polityka, Opozycja wychodzi Polski - zdjęcie, fotografia

Sobotnia (12.03.16) manifestacja opozycji pod Trybunałem Konstytucyjnym przebiegła według znanego schematu jątrzenie i dzielenia Polaków. Nie była ona elementem dochodzenia do porozumienia i zbliżania stanowisk, ale oddalania się, wykopywania i pogłębiania rowów oraz kultywowania podziałów. Wypielono więc dokładnie wszystkie grządki, na których mogła wyrosnąć gałązka oliwna i zapowiedziano dalsze donosy na Polskę i Polaków. Tak właśnie, bo donosy na polski rząd w obecnej sytuacji, to nie podkopywanie pozycji rządu, ale pozycji Polski jako takiej. Co więcej, to wprowadzenie w europejski obieg takiej praktyki instrumentalnego traktowania Polski i wykorzystywania sił politycznych w Polsce do osłabiania siły Polski w ogóle. To najgorsza tradycja znana nam z ostatnich lat I-szej Rzeczpospolitej.

I zupełnie od rzeczy są tutaj tłumaczenia opozycji, że my jesteśmy w Unii wiec nie donosimy do obcych tylko do swoich. Poza tym, że donos to donos, to gołym okiem widać, że tak nie jest, bo w drugim zdaniu mówi się o sankcjach wobec Polski, o osłabianiu jej pozycji w Europie właśnie.Poza tym od dawna wiadomo jak funkcjonuje Unia i że solidarność europejska, równość jej  członków i partnerstwo to w wielu sferach bardzo często tylko wciąż odległa teoria. Nie od dziś wiadomo, że inna była i jest pozycja Niemiec i Francji, a inna Grecji czy Hiszpanii. 

Opozycja idąc tą drogą wychodzi co raz bardziej z Polski i idzie na obca służbę. Czy aby jednak chcą tego demonstrujący - ci których opozycja wyciąga na ulicę? Czy chcą wysługiwać się obcym i osłabienia Polski donosami do obcych? Może niektórzy? Może Ci wywodzący się z tej tradycji? Większość zapewne jednak ma szczerą wolę doprowadzenia do spokoju społecznego, do zakończenia tej niszczącej nas wewnętrznie "wojny polsko-polskiej". To większość, która często milczy i nawet nie wychodzi z domu, bo czuje dwuznaczność tej sytuacji i niesmak jaki pozostaje po wyjściu na ulicę.

Nie ulica jest bowiem miejscem opozycji do działania, ale parlament. To naturalne miejsce toczenia sporów. Jeśli opozycja nie może pogodzić się z utratą władzy i nie chce debatować w sejmie, a wyciągania ludzi na ulice i zaogniania sytuacji, musi się liczyć z daleko idącymi konsekwencjami społeczno-politycznymi. Bo czas goi rany ale może też być czasem refleksji...

Opozycja wychodzi z Polski komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na wio.waw.pl