Poprzedniej nocy, ok. 2.30 nad ranem do dyżurnego komendy na Śródmieściu przyszedł mężczyzna i oznajmił, że jest poszukiwany - ma do odbycie karę więzienia.
- Prosił policjantów, żeby go zatrzymali, ponieważ on ma już dosyć kłótni ze swoją kobietą oraz ukrywania się przed funkcjonariuszami. Twierdził, że jest tym zmęczony i chce odpocząć - relacjonują policjanci, którzy sprawdzili tego niezwykłego petenta. Okazało się, że faktycznie ma on do odbycia karę roku i 5 miesięcy pozbawienia wolności. Miał się stawić w więzieniu w grudniu.
34-latek został przewieziony do zakładu karnego, gdzie przez niemal 1,5 roku teraz będzie mógł odpocząć od swojej kobiety.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze