"14-latek przewoził rówieśników. Piątkowa noc skończyła się dramatycznie" - taka sytuacja miała miejsce przed godziną 2.00 na Targówku...
O tym, że od poniedziałku energetycy popracują w Wawrze - pisaliśmy z samego rana. Na Białołęce doszło do incydentu drogowego, a w Al. Stanów Zjednoczonych miał miejsce tragiczny wypadek drogowy. Pisaliśmy o wykolejeniu się tramwaju na Pradze-Południe. Zaraz po tym dodaliśmy, iż dźwig Tramwajów Warszawskich, który jechał akurat do ww. zdarzenia - brał udział w wypadku z autem osobowym.
Tymczasem w piątek - 10 lipca - około godziny 1.36 w środku nocy, do służb wpłynęło poważne zgłoszenie. Na ulicy Bystrej, na Targówku, doszło do wypadku drogowego. W zdarzeniu rannych zostać miało trzech nastolatków, a kierować miał zaledwie 14-letni chłopiec.
Miejski Reporter przekazał, że chłopak w nieznanych (na razie) okolicznościach wszedł w posiadanie kluczyków do samochodu marki Hyundai. Następnie miał podróżować autem po Warszawie razem z dwoma 15-letnimi kolegami. Podczas jazdy nastolatek stracił panowanie nad pojazdem.
Auto wypadło z drogi i uderzyło w latarnię oraz ogrodzenie Rodzinnych Ogródków Działkowych, na samym końcu dachując. Przez dużą siłę uderzenia - wszyscy chłopcy z auta odnieśli obrażenia. Zostali przetransportowani do szpitala.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze