Śmieci i zatruwanie to problem, który dotyczy wielu miejsc na świecie; w tym, niestety, samej Polski. Na ten temat wypowiedział się w ostatnim czasie znany i kontrowersyjny polityk - Janusz Korwin Mikke.
Gdzie się nie spojrzy, tam znajdują się jakiegoś rodzaju odpady. Chociaż aktywiści i aktywistki działają na rzecz ochrony środowiska, a włodarze miast wprowadzają projekty jego ochrony, nadal jakby było tego za mało...
W 2018 roku, jak informował Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, sprowadzono do naszej ojczyzny aż 434 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów. Liczba ta stanowi dotychczasowy - niechlubny - rekord. Dla porównania: w 2015 roku przewieziono do kraju 154 tysiące ton śmieci; w 2016 roku było to 256 tysiecy ton, natomiast w 2017 roku nieco więcej - 378 tysięcy ton perzyn. Ilość resztek przetransportowywanych do Polski ciągle wzrasta.
W ostatnich dniach głos w tej sprawie zabrał kontrowersyjny polityk, Janusz Korwin Mikke. Nie ma on wątpliwości, że to rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość stoi za tak paskudnym procederem. Jak jednak jest w rzeczywistości? Kto właściwie jest odpowiedzialny za taką, a nie inną sytuację?
Polska zamiast zmienić się w nowoczesny kraj z innowacyjną gospodarką, niskimi podatkami i małą biurokracją, stała się śmietnikiem Europy. Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka. Stop zatruwaniu Polski!
Reklama
Fot. Youtube
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze