Mali Uchodźcy – Wielki Problem!

Polityka, Uchodźcy Wielki Problem! - zdjęcie, fotografia
Wojciech Pielecki - blog 08/09/2015 03:37

Napisałem tekst „Rąbnij się w swój tępy łeb, Wspólna Europo!” powodowany emocjami, to prawda. Ale te emocje narastały we mnie od dawna – z bezsilności wobec kunktatorstwa sytej zachodniej Europy, która przez wieki bogaciła się na azjatycko-afrykańskich koloniach, a teraz – kiedy przychodzi spektakularny czas zapłaty i zadośćuczynienia – tonie w „pragmatycznych” dyskusjach. I wobec podwójnej moralności Europy Środkowo-Wschodniej, która w ostatnich dwóch dziesięcioleciach awansowała cywilizacyjnie dzięki solidarności krajów UE, doznając uczucia spokoju i bezpieczeństwa, a wcześniej jej obywatele-emigranci przyjmowani byli bez zastrzeżeń.

I napisałem ten tekst dlatego, że oglądając zdjęcie martwego dziecka na plaży i szczęśliwe polskie dziecko bawiące się w wesołym miasteczku, doznałem tak wielkiego dysonansu poznawczego, że aż się zagotowałem. Bo – sorry za naiwne pytanie – ale czy ten świat musi być aż tak niesprawiedliwy? Przecież mógłby być choć odrobinę lepszy… na miarę naszych rzeczywistych możliwości… na miarę potęgi UE… na ludzką miarę dostatnich społeczeństw!

Czy to ważne czy ów martwy dzieciak na plaży jest Kurdem czy Syryjczykiem? Czy to ważne kto podjął decyzję – ojciec czy matka? Chcieli uciec do lepszego świata, do świata bez wojen, do bezpiecznego miejsca na Ziemi. Ludzkie normalne pragnienie!

Zamieściłem ten tekst także na moim profilu na Facebooku. I zaczęła się dyskusja, z której jestem zadowolony, bo ociosywała ona moje emocje, wprowadzała racjonalizm i chłodniejsze spojrzenie (przytaczam jej fragmenty poniżej), ale… pozostaję przy swoim. Jeśli europejskie społeczeństwa i państwa nie rozwiążą szybko sprawy uchodźców, kierując się głównie wrażliwością na ludzką krzywdę, to same jej wkrótce doznają. „Dobro czyni dobro, a zło…” Dopowiedzcie sobie sami. Moralnym obowiązkiem Europy, z jej demokratyczną tradycją i wartościami, jest dać szansę tym, którzy chcą w niej być. Odpłacą jej z nawiązką swoją wdzięcznością i pracą. Bo społeczeństwa nie składają się z samych terrorystów. A Zjednoczona Europa, tak jak Zjednoczone Stany, na dopływie świeżej krwi mogą tylko skorzystać…

Dolałem oliwy do ognia?

Oto fragmenty dyskusji na Facebooku:

Bożena G.: Dobrze powiedziane! Gdy słyszę tych wszystkich "przeciw ", którym brakuje wyobraźni, to może to zdjęcie chociaż trochę przemówi do ich wyobraźni...

Małgosia K.: Mądrze pan mówi.

Ryszard B.: Panie Wojciechu, UZNANIE DLA PANA.

Michał R.: Nie dobrze, bo już wiadomo, że to mistyfikacja (zdjęcia). USA wydają setki milionów na utrzymanie stanu taki, jaki mamy w tamtym regionie. Bogate kraje regionalne zamiast pomagać ofiarom katastrofy wojennej wspierają ISIS . W Europie mieszka już 40 mln emigrantów, z czego 90% to muzułmanie. Co robią, do czego nawołują? Teraz sprawa emigrantów z Syrii czy Iraku… Jest ich kilka procent z tych, co lądują w EU, bo głównie to z byłych kolonii Francji i GB,Włoch, a tam teraz nie ma wojny, tylko byli koloniści dalej łupią te kraje! Duża grupa to emigranci z wewnątrz Europy, czyli Albanii i Bośni.

Janusz K.: Wojtek, to piękne, że jesteś wrażliwy i współczujący, ale nie należy upraszczać oglądu rzeczywistości, tylko dla zredukowania dysonansu poznawczego. Ten malec zginął, bo rodzice chcieli mu ratować życie, kupując bilet "w lepszą stronę" od bezwzględnych przemytników. Ten malec zginął na bandyckiej łodzi - i to jest straszne! Ale w tym samym czasie, kiedy on tonął na Morzu Egejskim, to w Syrii, Libii i Iraku zginęło co najmniej kilkunastu chłopców z rodzin, które nie zdecydowały się na ucieczkę. Moim zdaniem nie można koncentrować się jedynie na tych bardziej zaradnych, nie próbując rozwiązać problemu tych, którzy w Syrii, Iraku, Jemenie, Libii oraz na Ukrainie ciągle znajdują się pod ostrzałem artylerii i snajperów. To nie jest humanitarne, aby koncentrować się na tych, którzy - mając "silniejsze łokcie" - próbują sobie wykupić bilety do Unii Europejskiej u bandziorów. Priorytetem powinno być powstrzymanie rozlewu krwi na terenach ogarniętych pożogą wojenną. Przebogata Arabia Saudyjska i szejkanaty Zatoki Perskiej w ogóle nie przyjmują uchodźców.

Marcin K.: Dużo racji, ale określając uciekinierów mianem "tych, co maja silniejsze łokcie" czynisz zbyt duże uproszczenie. Może być zgoła odwrotnie. Nie wiesz z czego wynika ich desperacka bądź co bądź decyzja ucieczki…

Damian K.: Nie wykorzystujcie dziecka, głupki!!! Matka by nie porzuciła swojego dziecka!!! Czy to nie wydaje Wam się dziwne?

Janina R.:  Panie Wojciechu, rozumiem pana emocje i tych, co publikują te zdjęcia. Chodzi o to, by rozmiękczać nasze serca. Udostępniając miejsce dziecku imigranta, zabiera pan przestrzeń rozwoju i dalszego rodu w ojczyźnie swojego wnuka. Proszę o tym pomyśleć... Proszę się dobrze zastanowić nie nad skutkami exodusu tej ludności, a zamierzeniami tych, co nimi manipulują i tego przyczynach. Podobnie było i u nas w latach 60-70. Najpierw winni byli Żydzi, potem komuniści, dziś jesteśmy protektoratem Unii państw zaprawionych w kolonizacji biednych krajów. Ale kraje europejskie to inna kultura i wyznania. Inna mentalność. Polacy z paszportem w jedną stronę też nie mieli i często nie mają dobrobytu... i by do czegoś dojść, musieli w biedzie żyć lata. Do dziś są ludźmi II kategorii. Mimo że Polacy umieją i potrafią efektywnie pracować. Gdyby chcieli w Syrii, Jemenie i ościennych krajach pracować i dążyć do dobrobytu, to by go mieli. Ale im się nie chce. Klimat czy mentalność? Chyba jedno i drugie. Chwali pan Turcję. A ilu Turków uciekinierów do Niemiec i Holandii pracuje w przemyśle? Prowadzą albo knajpy, burdele lub szemrane interesy z narkotykami. Zamiast współczuć tłumom uchodźców, warto się zastanowić kto pociąga za sznurki i doprowadza do wojny domowej, kto takim tłumom przekazuje informacje o życiu w luksusie w Europie? I jaki w tym mają interes?

Barbara S.:  Panie Wojciechu, myślę tak jak Pan! I wstyd mi za ludzi w kraju dawnej Solidarności, którzy na dramatycznie wielką skalę stosują teraz metodę Kalego. Pozdrawiam serdecznie! A pan Janusz K. też ma, moim zdaniem, rację wielką. Ten martwy chłopiec to tragiczny efekt zaniechań straszliwych w rozwiązywaniu lokalnych konfliktów. I głupiego, bo bardzo krótkowzrocznego i naiwnego, działania USA, m.in. w Iraku i Libii.

Janusz K.: Także na Ukrainie, z której tylko do Rosji "zbiegło" ok 800 tys. ludzi.

Barbara S.:  Panie Januszu, moim zdaniem to nie jest usprawiedliwienie, że inni są podli i okrutni i nie poczuwają się. W końcu kultura Europy do czegoś zobowiązuje! Zwłaszcza jeśli tak potępiamy okrucieństwo np. ISIS.

Janina R.: Warto zadać pytanie: dlaczego powstało ISIS i jakie są jego dalsze plany? Niewiele to ma wspólnego z europejską kulturą, a raczej z dorobkiem szarych obywateli, bo bogaci zdążą się ewakuować. 

Sebastian S.: Nie jestem rasistą i rozumiem sytuację emigrantów, ale bez przesady.

Marcin K.: Rozwiązaniem problemu nie jest zamykanie granic, czy wprowadzenie drastycznych kar za ich przekroczenie, ale interwencja u źródeł zła. By nie musieli uciekać z własnego kraju. To raz. Dwa, historia zna przypadki masowej emigracji z Polski czy Europy, gdy nikt nas nie pytał o wiarę, a dawał schronienie. Zamykanie się przed problemami tych krajów to podwójna moralność i wstyd.

Barbara S.: Tak, panie Marcinie. Tak samo myślimy.

Anna Ł.: Ja również jestem poruszona tym zdjęciem, opisem tak prawdziwego odbicia dramatycznych wydarzeń, których Nam nie brakuje. Dlaczego u Nas brakuje czynów, które by w jakimś stopniu rozwiązywały nabrzmiały problem? Tu stoją Ludzie, niewinne dzieci, które - jak Pan powiedział - mogłyby być szczęśliwe. Pozwolę sobie przytoczyć słowa Pana: ''Ten Mały Syryjczyk mógł bawić się w takiej samej bańce w wesołym miasteczku, jak Mały Wojtek P., gdyby światu nie zabrakło wyobraźni''

Mirek U.:  Polecam jednak dokładniej zapoznać się z tą historią. Bo z niej wynika, że za śmierć tego dziecka odpowiada głównie jego niezbyt rozumny ojciec. I nie chodzi o uchodźców, bo ci ludzie mieszkali i pracowali od kilku lat w Turcji.

Barbara S.: Panie Mirku, to zdjęcie jest wstrząsające dla mnie, bo ilustruje problem! Masowe migracje z powodu wojen bratobójczych i w ogóle zagrożenia życia setek tysięcy rodzin są faktem. Są rzeczywistością. I dla mnie nie największe znaczenie ma fakt, że - jak Pan pisze - maleńki chłopiec stracił życie wskutek głupoty ojca. Tysiące jemu podobnych dzieciaków topi się w Morzu Śródziemnym - z Libii, Iraku i Syrii. Tragiczny problem.

Paweł Sz.: Rodzina tego biednego dziecka chciała dostać się do Kanady, gdzie mają krewnych... Rząd turecki odmówił im wizy z powodu "skomplikowanej sytuacji"... Nie płynęli do Polski... Najlepiej pomożemy, porzucając świadomą ignorancję i wpływając na POWODY emigracji...

Marek U.: Ta rodzina mieszkała w Turcji już trzy lata. Nie przymierała głodem i nie leciały na nią bomby. Ojciec pracował. Nie stać go było jednak na zrobienie sobie nowych zębów i to chęć sfinansowania sobie stomatologa popchnęła tego faceta do przyłączenia się do fali uchodźców; z powodu jego lekkomyślności zginęły jego dzieci. Powinien być za to sądzony, a robi się z niego jakiegoś męczennika.

Barbara S.:  Z niego nikt rozsądny, jak zna fakty, nie zrobi męczennika. Z dzieci, i niekoniecznie z tego biednego dziecka na zdjęciu - nie trzeba robić męczenników, bo SĄ męczennikami. I dlatego powinniśmy im pomagać. Na najróżniejsze sposoby. Takie jest moje zdanie…

Kamil B.: Półtorej godziny temu na granicy Włoch i Austrii na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów... Przy całej solidarności z ludźmi znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej muszę powiedzieć, że to co widziałem budzi grozę... Ta potężna masa ludzi - przepraszam, że to napiszę - ale to absolutna dzicz... Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki "Chcemy do Niemiec" - czy Niemcy to obecnie jakiś raj? Widziałem jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy z samochodu i chcieli tym samochodem odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą próbowano rozhuśtać? Rzucano w nas gównem, walili w drzwi żeby je kierowca otworzył, pluli na szybę... Pytam się w jakim celu? Jak ta dzicz ma się zasymilować w Niemczech? Czułem się przez chwilę jak na wojnie... Naprawdę tym ludziom współczuję, ale gdyby dotarli do Polski - nie sądzę by otrzymali u nas jakiekolwiek zrozumienie... Staliśmy trzy godziny na granicy przez którą ostatecznie nie przejechaliśmy. Cała grupa w kordonie policji została przetransportowana z powrotem do Włoch. Autokar jest zmasakrowany, pomazany fekaliami, porysowany, wybite szyby. I to ma być pomysł na demografię? Te wielkie potężne zastępy dzikusów? Wśród nich właściwie nie było kobiet, nie było dzieci - w przeważającej większości byli to młodzi agresywni mężczyźni... Jeszcze wczoraj czytając newsy na wszystkich stronach internetowych podświadomie litowałem się, martwiłem ich losem a dzisiaj po tym co zobaczyłem zwyczajnie się boję a zarazem cieszę, że nie wybierają naszej ojczyzny jako celu swojej podróży. My Polacy zwyczajnie nie jesteśmy gotowi na przyjęcie tych ludzi - ani kulturowo, ani finansowo. Nie wiem czy ktokolwiek jest gotowy. Do UE kroczy patologia jakiej dotychczas nie mieliśmy okazji nigdy oglądać, I wybaczcie jeśli kogokolwiek obraziłem swoim wpisem... Dodam jeszcze, że podjechały auta z pomocą humanitarną - przede wszystkim jedzeniem i wodą a oni te auta zwyczajnie przewracali... Z megafonów Austriacy nadawali komunikat, że jest zgoda by przeszli przez granicę - chcieli ich zarejestrować i puścić dalej - ale oni tych komunikatów nie rozumieli. Nic nie rozumieli. I to było w tym wszystkim największym horrorem... Na tych kilka tysięcy osób nikt nie rozumiał ani po włosku, ani po angielsku, ani po niemiecku, ani po rosyjsku, ani hiszpańsku... Liczyło się prawo pięści... Walczyli o zgodę na przejście dalej i tą zgodę mieli - ale nie rozumieli, że ją mają! W autokarze grupy francuskiej pootwierali luki bagażowe - wszystko co znajdowało się w środku w ciągu krótkiej chwili zostało rozkradzione, część rzeczy leżała na ziemi... Jeszcze nigdy w swoim krótkim życiu nie miałem okazji oglądać podobnych scen i mam poczucie, że to dopiero początek. Na koniec dodam, że warto pomagać, ale nie za wszelką cenę.

Barbara S.: Według źródeł ONZ aż 49% tych uchodźców, usiłujących się dostać do UE to Syryjczycy. Oprócz tego Etiopczycy, Afganowie i Somalijczycy. Miedzy innymi, oczywiście.

 *   *   *

Dyskusja toczy się dalej. Pewnie przyjdzie mi jeszcze do niej wrócić, bo problem nabrzmiewa. Na razie dziękuję za te głosy. Poprawiłem w nich tylko „literówki”, zachowując oryginalność myśli i sformułowań.

 

Mali Uchodźcy – Wielki Problem! komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Kampania wyborcza w

Bierzesz udział w wyborach parlamentarnych 2019 roku? Startujesz do Sejmu lub Senatu RP? To dobrze, że trafiłeś na nasze ogłoszenie. Zresztą to, że..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wio.waw.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"