Proponuję dziś pewną analizę komparatystyczna. Warto porównać prawice w Polsce i różnych krajach Unii Europejskiej. Podobieństw jest sporo, choć są też różnice. Prawica w Polsce jest podzielona (aż na cztery ugrupowania), ale wciąż ma duże szanse na wyborcze zwycięstwo. Podzielona jest też prawica francuska, ale również w wyborach prezydenckich Anno Domini 2027 ma szansę na wiktorię. Prawica w Niemczech zapewne wygra wybory w obu landach w dawnej NRD, które odbędą się już w przyszłym miesiącu, ale akurat ona podzielona nie jest. Podobnie zresztą jak „dereja”, czyli prawica hiszpańska, która w przyszłorocznych wyborach do Kortezow (niższa izba parlamentu w Madrycie) ma szanse po raz pierwszy w historii – mowa o partii VOX – współrządzić Królestwem Hiszpanii.
Z tego krótkiego przeglądu widać, że fakt, iż prawica w niektórych krajach jest podzielona, a w innych nie – wcale jakoś nie wpływa na jej potencjalną skuteczność. Skądinąd narodowa prawica we Włoszech („destra nazionale”), która była podzielona do niedawna na dwie partie obecne w "Camera dei deputati" (izba niższa parlamentu w Rzymie), teraz już dzieli się na trzy ugrupowania. A mimo to wciąż ma niemałe szanse na utrzymanie władzy w Rzymie.
Prawica w Polsce różni się od tych w zachodniej Europie stosunkiem do wspólnej waluty euro. Nasza – tak jak 70% polskiego społeczeństwa – jest przeciwna naszemu akcesowi do strefy euro, a dla tych we Francji i Hiszpanii nie jest to problem. Pewnie dlatego, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a kraje te są współzałożycielami „eurolandu”. Ciekawe, że dzieje się tak mimo tego, że zarówno Paryż, jak i Madryt wyraźnie straciły gospodarczo na obecności w „eurozonie”.
Inna sytuacja jest we Włoszech i Niemczech, gdzie tamtejsze partie prawicowe (Lega Nord, a potem Lega oraz Fratelli d' Italia oraz AfD, czyli Alternatywa dla Niemiec) jeszcze dekadę temu nie tylko zdecydowanie sprzeciwiały się obecności ich krajów w obszarze wspólnej waluty europejskiej, ale nawet obiecywaly wystąpienie Republiki Włoskiej i Republik Federalnej Niemiec z eurolandu, jak tylko przejmą władzę. W Italii władzę zdobyli, ale już nie mówią o opuszczeniu strefy euro, a z kolei w Niemczech „Alternantive fuer Deutschland” władzy w Berlinie nie zdobyła, ale już o wyjściu z eurozony przez RFN nie mówi.
To tylko niektóre z podobieństw, ale też różnic między prawicą w Polsce a tą w Europie Zachodniej. Warto je znać. Łatwiej będzie wtedy zrozumieć politykę międzynarodową...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze