GRUŹLICA W PRZEDSZKOLU NA BIAŁOŁĘCE. CHOROBĘ STWIERDZONO U PRACOWNICY I DZIECKA
Niepokojące informacje dotarły z jednego z przedszkoli na warszawskiej Białołęce. U pracownicy placówki wykryto gruźlicę prątkującą, a chorobę stwierdzono również u jednego z dzieci. Kolejne troje dzieci ma utajone zakażenie prątkiem gruźlicy. Sanepid zapewnia, że źródło zakażenia zostało ustalone, a osoby, które mogły mieć kontakt z zakażeniem, zostały objęte nadzorem.
Sprawa wyszła na jaw po wykryciu gruźlicy u pracownicy przedszkola. W tym przypadku chodzi o postać prątkującą, czyli taką, przy której istnieje możliwość przekazywania zakażenia innym osobom.
Badania objęły również dzieci mające kontakt z osobą zakażoną. U jednego z nich potwierdzono gruźlicę nieprątkującą. U trojga kolejnych wykryto natomiast utajone zakażenie prątkiem gruźlicy.
Służby sanitarne prowadziły dochodzenie epidemiologiczne, którego celem było ustalenie, w jaki sposób doszło do zakażenia i kto mógł mieć kontakt ze źródłem.
Jak przekazała rzeczniczka prasowa warszawskiego sanepidu Katarzyna Dziurna, źródło zakażenia zostało już ustalone. Osoby, które miały kontakt ze źródłem, zostały objęte nadzorem, natomiast osoby uznane za narażone skierowano do lekarzy.
Oznacza to, że – według sanepidu – udało się przerwać możliwość dalszego szerzenia się zakażenia.
Informacja o wykryciu prątka gruźlicy u dzieci może budzić niepokój rodziców. Służby podkreślają jednak, że utajone zakażenie nie jest tym samym co aktywna gruźlica.
Osoba z utajonym zakażeniem nie ma objawów czynnej choroby i nie stanowi źródła zakażenia dla innych. Podobnie gruźlica nieprątkująca nie jest zagrożeniem epidemiologicznym.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku gruźlicy prątkującej. To właśnie aktywna postać choroby, w której dochodzi do wydalania prątków, może prowadzić do zakażenia osób pozostających w bliskim kontakcie z chorym.
Placówka na Białołęce pozostanie zamknięta do końca wakacji. Przedszkole pełniło wcześniej dyżur wakacyjny, który zakończył się 17 lipca.
Po pojawieniu się informacji o zakażeniu wdrożono zalecenia służb sanitarnych. W przedszkolu przeprowadzono dezynfekcję sal, zabawek i innych pomieszczeń. Zaplanowano również kolejne ozonowania i działania dezynfekcyjne.
Służby nadal obserwują sytuację i monitorują osoby, które mogły mieć kontakt ze źródłem zakażenia.
Gruźlica jest chorobą zakaźną wywoływaną przez prątki gruźlicy. W przypadku postaci płucnej jednym z charakterystycznych objawów może być długo utrzymujący się kaszel. Mogą pojawić się także gorączka, osłabienie, spadek masy ciała, brak apetytu, duszności czy ból w klatce piersiowej.
W przypadku przedszkola na Białołęce kluczowe znaczenie ma jednak rozróżnienie pomiędzy aktywną gruźlicą prątkującą a zakażeniem utajonym. Sanepid podkreśla, że osoby z utajonym zakażeniem nie są źródłem zakażenia dla otoczenia.
Postępowanie epidemiologiczne w sprawie przedszkola jest kontynuowane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze