Do włamania doszło w Wilanowie. Nie ma to nic wspólnego z otwarciem nowego sklepu. Do salonu sprzedaży WŁOSÓW dostał się pewien delikwent.
W dniu wczorajszym - od samego rana - relacjonowaliśmy na żywo 34. Finał WOŚP. Wcześniej pisaliśmy na temat tragicznego odkrycia w miejscowości Laskowizna. Nie zabrakło u nas także informacji w sprawie skomplikowanego pożaru, który wybuchł w Rembertowie.
Tymczasem Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu mokotowskiej komendy zatrzymali 29-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież z włamaniem do salonu sprzedaży włosów w Wilanowie. Ale od początku...
Sprawca pod osłoną nocy włamał się do lokalu przez okno znajdujące się w pomieszczeniu gospodarczym. Następnie dostał się do wnętrza salonu, skąd ukradł kilkaset wiązek włosów naturalnych. Część wiązek została również przez niego zniszczona. Właściciel salonu oszacował straty na kwotę ponad 800 000 złotych.
Zawiadomienie o przestępstwie natychmiast uruchomiło działania policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu. Funkcjonariusze szczegółowo analizowali zebrane informacje, zabezpieczyli ślady oraz weryfikowali ustalenia operacyjne. Skrupulatna praca policjantów pozwoliła na wytypowanie sprawcy i ustalenie miejsca, w którym się ukrywał.
29-latek został zatrzymany na terenie Bemowa i doprowadzony do mokotowskiej komendy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem, za które Kodeks karny przewiduje karę nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek Prokuratury sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze