Wielkanoc trwa, w związku z tym zajrzeliśmy do tej, która skończyła się wieki temu! Jak bardzo różni się od naszych czasów dzisiejszych?
O najlepszych sałatkach na Święta Wielkanocne już pisaliśmy (królowa jest tylko jedna!). Tak samo, jak przypominaliśmy najlepsze ciasta na ten okres w roku.
Wielkanoc trwa. Z tego powodu postanowiliśmy zagłębić się w dawny okres i sprawdzić, jak dokładnie przebiegały przygotowania do Świąt Wielkanocnych. O tym pisała w swej książce "Warszawy Dni Powszednie 1800-1914" Karolina Beylin, której słowa zostały zapisane m.in. w Muzeum Historii Polski.
„Na placu Aleksandra [teraz plac Trzech Krzyży] dziesiątki bab sprzedawało doniczki z zielonym bukszpanem dla ozdobienia święconego. Po domach prywatnych gotowano, pieczono. Huczał ogień pod płytą, mazurki i baby wyjmowano z pieca pieczołowicie jak niemowlęta z kąpieli” - jak czytamy. Słynnym miejscem robienia zakupów na ten rodzaj świąt był też targ na Placu Żelaznej Bramy, gdzie gospodynie kupowały przede wszystkim mięsiwa i wędliny.
W inne przysmaki, nazywane nieco bardziej wytrawnymi i eleganckimi, zaopatrywano się w eleganckich sklepach - mowa m.in. o cukierniach, które kusiły kolorowymi ciastami oraz dekoracjami świątecznymi w swoich witrynach.

Z odwiedzaniem Grobów Pańskich łączył się też zwyczaj kwestowania w stołecznych kościołach.
Jak zaznaczono w ww. książce autorstwa K. Beylin, w Wielką Sobotę pokarmy do poświęcenia – takie jak jajka, babki, kiełbasy oraz pieprz i sól – warszawiacy zanosili do kościoła na eleganckim talerzu, a nie w koszyku. Za to noc nie była cicha, o nie.
Podczas rezurekcji, niegdyś odprawianej o północy, a w późniejszych latach o poranku, strzelano głośno na wiwat, ogłaszając radosną nowinę o Zmartwychwstaniu Pańskim. Upowszechnił się również zwyczaj używania petard, które często podkładano na tory tramwajowe.
W Wielką Niedzielę koło południa zasiadano do wielkanocnego śniadania, na którym nie mogło zabraknąć baby wielkanocnej i dziada, czyli mazurka...
W Lany Poniedziałek przed południem w wyższych sferach skrapiano się raczej perfumami, niż oblewano wodą. Tego samego dnia odbywała się tradycyjna zabawa ludowa na placu Ujazdowskim,
Źródło: "Warszawy dni powszednie 1800–1914" - aut. Karolina Beylin
Muzeum Historii Polski - muzhp.pl
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze