W czwartek - 8 października - w Pruszkowie doszło do groźnego wypadku na placu zabaw. Czternastoletnia dziewczynka została poważnie ranna.
UWAGA: intensywna akcja policji miała miejsce wczoraj. Panikę i niepokój wzbudził... podejrzany pakunek.
O HORRORZE w ostrołęckiej szkole zawodowej pisaliśmy wczoraj. Co najmniej 7 osób zostało rannych; w tym nauczycielka. Dzisiaj w pow. wyszkowskim rozegrała się tragedia: kolejny atak nożownika w kolejnej szkole. Nie żyje 37-letnia woźna. Na Bielanach inny atak mężczyzny z nożem został powstrzymany w porę.
Również w czwartek, zaraz przed 18.00, na placu zabaw przy ul. Chopina w Pruszkowie, rozegrały się dramatyczne chwile. Doszło tam do poważnego wypadku z udziałem zaledwie 14-letniej dziewczynki, która spadła z wysokości.
Urząd Miasta Pruszków opublikował w tej sprawie komunikat. Z niego dowiedzieliśmy się, że w trakcie zabawy odpadł jeden z elementów konstrukcji - element zabezpieczający otwór ścienny. Dziewczynka akurat się o niego lekko oparła, po czym spadła razem z nim na ziemię. Z podejrzeniem urazu kręgosłupa trafiła do szpitala - przetransportowana została śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Poszkodowana, która po wypadku była przytomna, została przetransportowana do szpitala. Na miejscu obecni byli również jej opiekunowie.
ReklamaDrugi nastolatek, który w chwili zdarzenia przebywał na tej samej konstrukcji, nie odniósł żadnych obrażeń.
Na miejscu wypadku obecny był Piotr Bąk, Prezydent Miasta Pruszkowa, który pozostaje w stałym kontakcie z rodziną poszkodowanej.
Na razie okoliczności i przyczyny wypadku mają być wyjaśniane przez policję. Po zakończeniu czynności prowadzonych przez policyjnych techników konstrukcja została zabezpieczona i wyłączona z użytkowania.
Władze tego miasta przypominają, iż plac zabaw objęty jest nadzorem konserwacyjnym i "przeszedł wszystkie wymagane prawem przeglądy techniczne".
Fot. Oliwia Pawlicka/Urząd Miasta Pruszków
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze