Do oburzającego i szokującego zdarzenia doszło we wtorek - na Ochocie. 10-latek był pod opieką pijanych rodziców. Co tam się stało?
Mężczyzna, który kilka tygodni temu "ostrzelał" tramwaj został zatrzymany.
W miniony wtorek (24 marca), tuż po godz. 18.00, służby odebrały niepokojące zgłoszenie z ul. Kaliskiej na Ochocie. Chodziło o... potrącenie dziecka. Kiedy ratownicy medyczni - wraz z policją - zjawili się pod wskazanym adresem, zastali tam mającego około dziesięciu lat chłopca. Na początku zgłoszenie dotyczyło potrącenia dziecka poruszającego się hulajnogą, potem na jaw wyszły skomplikowane szczegóły.
Po pierwsze: dziecko miało prawdopodobnie złamaną nogę, a po wstępnym opatrzeniu zostało bezpiecznie przewiezione do szpitala.
Po drugie: zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, chłopiec na mechanicznej hulajnodze nagle wyjechał spomiędzy dwóch zaparkowanych samochodów, wjeżdżając na jezdnię pod prąd, po czym zderzył się - czołowo - z Toyotą.
Po trzecie i co najgorsze: nieletni przebywał wówczas pod opieką... rodziców. Ale... oboje byli pijani.
O problemie z systemem kaucyjnym już pisaliśmy. Wcześniej rozwialiśmy wątpliwości, co do likwidowania (albo i nie!) obowiązkowej matematyki z matury. O tym, czy zakaz handlu w niedzielę zostanie zaostrzony, też podyskutuje Sejm - skoro już petycja tam trafiła...
Na parkingu przed Lidlem podpalono dwa auta, a w Wilanowie doszło do strasznego wypadku - z udziałem chłopców na hulajnodze oraz traktora.
Zobacz także:
Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze