Cud, że mężczyzna się nie utopił. To już nie jest tylko brak rozsądku; to przykład ekstremalnej głupoty. Zdarzenie na jeziorze Jeziorak.
We wtorek (3.02.2026 r.) kilka minut po godzinie 23:00 policjanci zostali poinformowani przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że zadzwonił do nich mężczyzna, oświadczając, że jest w miejscowości Siemiany i skodą uderzył w latarnię. W tym samym czasie do oficera dyżurnego wpłynęło automatyczne zgłoszenie z samochodu, że do zdarzenia doszło w okolicy… iławskiej ekomariny.
Funkcjonariusze w pierwszej kolejności pojechali sprawdzić okolice plaży i ekomariny, gdzie zastali 59-latka i uszkodzoną skodę. Okazało się, że mężczyzna, jadąc po zamarzniętej tafli jeziora Jeziorak na wysokości ul. Kajki doprowadził do zderzenia z pomostem przeznaczonym do cumowania jachtów.
Jak ustalili policjanci, to nie było jego jedyne przewinienie, gdyż mieszkaniec gminy Iława kierował samochodem, mając ponad promil alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kierującemu i osadzili go w policyjnej celi.
Zobacz także:
Zobacz także:
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze