Nie ma w obecnym sezonie polityki miedzynarodowej żadnych urlopów. Historia toczy się na naszych oczach i z naszym udziałem wręcz błyskawicznie, ale i geopolityka przyspieszyła niebywale. Niemal codziennie dowiadujemy się o nowych faktach, które zmieniają strefy wpływów, w tym o nowych aliansach. Dziś o jednym z nich. Oto największe państwa UE czyli Niemcy i Francja (w tej kolejności) starają się utrzymać lub zintensyfikować współpracę z tymi mocarstwami, z którymi Stanom Zjednoczonym Ameryki prezydenta Donalda Johna Trumpa jest jakoś nie po drodze. Stąd szczyt Pekin- Paryż (prezydentów obu państw) oraz późniejszy Pekin-Berlin (prezydent ChRL i kanclerz RFN). Stąd również znamienne spotkanie premiera Indii Narendry Modiego z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. Szczyt New Delhi- Berlin wyprzedził podpisanie umowy handlowej miedzy Unią Europejską a Indiami , co dokonuje się tuz po zawarciu przez Brukselę umowy z państwami MERCOSUR (zresztą zawetowanej przez europarlament i odesłanej do Trybunału Sprawiedliwości UE).
To wszystko pokazuje, że z jednej strony dwa największe państwa UE będące „motorami integracji europejskiej” nie chcą być echem polityki amerykańskiej, ale z drugiej strony pokazuje aktywną politykę międzynarodową ,w tym handlową Indii, które reagują na kryzys w relacjach z USA ( wywołany zresztą przez stronę amerykańską) - zbliżeniem ze Starym Kontynentem, a szczególnie z jego największym państwem.
Berlin podjął decyzje o przyznaniu Indiom priorytetowego znaczenia w ramach swojej strategii „Indo-Pacyfiku”. Niemcy musiały zauważyć - czy zauważy to tez Polska? - rosnące znaczenie geopolityczne i gospodarcze New Delhi. Przecież raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2023 roku jednoznacznie wskazywał, że w najbliższym półwieczu gospodarka Indii prześcignie amerykańską!
Z kolei Niemcy dla państwa symbolizowanego postacią jego ojca - założyciela Mahatmy Mohandasa Gandhiego to nie tylko gospodarcza potęga "numer jeden" Europy, ale także atrakcyjny, bo zaawansowany technologicznie partner, który może wesprzeć ambicje Hindusów w obszarze innowacji, produkcji i zrównoważonego rozwoju.
Jako człowiek szanujący konkrety powiem, że dwustronna wymiana usług i towarów obu tych krajów przekroczyła 50 miliardów USD, z czego 60% to handel towarowy , co automatycznie czyni z Berlina największego partnera handlowego Indii w UE . Charakterystyczne, że już teraz w Indiach działa przeszło dwa tysiące niemieckich firm, a Lufthansa przeniosła już dawno właśnie tam swój "call-center". W ostatnich latach eksport Indii do Niemiec systematycznie rósł (poza spadkiem w wyjątkowym okresie w 2023-2024) osiągając blisko 11 miliardów USD. Z kolei niemiecki eksport w ostatnich latach nie spadał nigdy, wzrastając z 15 miliardów dolarów do prawie 19.
Nieprzypadkiem, podobnie jak w kwestii umowy z Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem czyli państwami tworzącymi MERCOSUR ,tak w przypadku umowy handlowej z Indiami to Berlin jest na gruncie UE jej główny patronem i promotorem. Chodzi oczywiście o interesy niemieckiego eksportu ,ale przyznajmy, że jest to również wspólny interes, bo New Delhi wyraźnie korzysta na niemieckim zastrzyku technologicznym, inwestycyjnym i finansowym.
Należy przemyśleć czy również polskie firmy, polski duży i średni biznes nie powinny przemyśleć bliższej współpracy z Indiami i rozważyć możliwości eksportowej ekspansji na ten subkontynent, będący jednocześnie najliczniejszym państwem świata (prawie półtora miliarda ludności)? Warto kopiować dobre ruchy innych państw-nawet jeśli mamy potencjał gospodarczy i demograficzny mniejszy od nich. Kawałek tego międzynarodowego handlowego tortu może też być udziałem Polski.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze