Makabrycznego odkrycia dokonano dwa dni temu - w miejscowości Sarnowa Góra. Najpierw zauważono ślady krwi, a potem... ciało.
PRZYPOMINAMY: kilka dni temu pisaliśmy o koszmarnym wypadku na Pradze, wskutek którego zginął 6-latek. Informowaliśmy również w sprawie groźnego incydentu na białołęckiej ściance wspinaczkowej. Nie zabrakło u nas też wiadomości o przerażającej tragedii w Ursusie...
Za to w ubiegłą środę, 21 stycznia, wieczorem w miejscowości Sarnowa Góra (pow. ciechanowski, gmina Sońsk), po zgłoszeniu zaginięcia 67-letniej mieszkanki zareagowały służby. Policja oraz straż pożarna w mgnieniu oka zjawiły się na terenie jednej z miejscowych posesji. Zgodnie z przekazanymi im wówczas informacjami: kobieta miała wyjść na podwórko w celu poszukania psów, ale już do środka nie wróciła.
W trakcie poszukiwań 67-latki na śniegu ujawniono ślady krwi. Robiło się coraz bardziej poważnie, a akcja nabierała na intensywności. W końcu, w jednej z zasp śnieżnych... odnaleziono zwłoki poszukiwanej. Były ukryte i przykryte taczką. Jak przekazał Miejski Reporter, ciało miało liczne rany głowy.
Zatrzymano 45-letniego mężczyznę, który - według nieoficjalnych źródeł - może być synem ofiary.
Zobacz także:
Zobacz także:
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze