W jednym z warszawskich autobusów doszło ostatnio do ciekawego i dziwnego jednocześnie incydentu. Po wejściu do pojazdu podróżny zakupił bilet za pomocą aplikacji, kontroler stwierdził, że jest on nieważny. Pasażer otrzymał mandat w wysokości 273 złotych.
Pan Tomasz na jednym z portali społecznościowych opisał swoją "przygodę", która nadzwyczaj oburzyła internautów. Któregoś dnia wsiadł on do autobusu ZTM, mając przygotowaną na telefonie aplikację mobilną do zakupu elektronicznego biletu na przejazd. Zajął miejsce i kupiłem bilet we wspomnianej już aplikacji. To wtedy podszedł do niego kontroler i poprosił o okazanie biletu. Pan Tomasz wyświetlił na ekranie telefonu ważny bilet i okazał go kontrolerowi. Ten oznajmił, że bilet jest nieważny, ponieważ został zakupiony po zablokowaniu kasowników na czas kontroli. Nie przyjął żadnych tłumaczeń i wystawił wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej na kwotę 273 złotych.
Pasażer powiadomił kontrolera o tym, że nie zgadza się z jego decyzją. W odpowiedzi usłyszał, że może odwołać się do działu windykacji Zarządu Transportu Miejskiego. Pan Tomasz właśnie tak zrobił, ale jego odwołanie zostało odrzucone. Odwołał się więc po raz drugi - z identycznym skutkiem, przy czym poinformowano go, że kolejne odwołania zostaną potraktowane w taki sam sposób...
Zdania w tej sprawie są różne. Część internautów staje po stronie kontrolera, niektórzy po stronie pasażera. Czy ten spór rozstrzygnie się w sądzie?
Fot. ZTM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież zakup przez aplikację zajmuje czas podobnie jak zakup biletu w automacie w autobusie i często robi się tak po tym jak się wsiądzie do autobusu a kontroler blokuje z automatu kasownik, ale nie sprawdza osobie która kupuje bilet z automatu, a to idzie tak samo jak przez aplikację. to co teraz nie ma sensu istnienie takiej aplikacji no bo jak trzeba kupić bilet zanim wsiądę do autobusu? przecież to chore
Przecież zakup przez aplikację zajmuje czas podobnie jak zakup biletu w automacie w autobusie i często robi się tak po tym jak się wsiądzie do autobusu a kontroler blokuje z automatu kasownik, ale nie sprawdza osobie która kupuje bilet z automatu, a to idzie tak samo jak przez aplikację. to co teraz nie ma sensu istnienie takiej aplikacji no bo jak trzeba kupić bilet zanim wsiądę do autobusu? przecież to chore